Witam,
Dzisiaj w poludnie mialo dojsc do rewanzu za porazke sprzed kilku dni. Rayasarna
przystapila do meczu w niemal optymalnym skladzie, razem z Vinthundem, ktory
ostatnie tygodnie odpoczywal od kresek oraz kolejnym zawodnikiem, ktory
postanowil wrocic na kreskowe tory Torunia - Vicente. Hiszpanska gwiazda kresek
miala dodac animuszu i wniesc troche ozywienia w poczynania Sarenek.
Niestety i tym razem na oczekiwaniach sie skonczylo. Potwierdzila sie regula, ze
najlepiej, gdy tory wybieraja nam przeciwnicy. Dzisiaj zdecydowanie gorzej
wypadlismy niz w pierwszym pojedynku tych ekip i nawet pojawienie sie w polowie
zawodow Prezesa i roszady w skladzie na niewiele sie zdaly.
Sarny gladko polegly 0:8 nie prezentujac nic. Na uwage za to zasluguje Kassini,
ktory wykrecil KSM 11,10.
Ponizej statystyki:
s8 35:55
thorn 37:53
ormo 41:49
ataq 36:54
kreski 44:46
atlas 39:51
vildpiggarna 42:48
s2 41:49
KSM-y:
Kassini 11,10 (108+3/40)
Werter 6,90 (54+15/40)
Czene 9,30 (85+8/40)
Studzin 7,20 (59+13/40)
Romario 7,10 (65+6/40)
Seniorovski 4,70 (34+13/40)
Doypa 4,97 (43+3/37)
Vinthund 5,68 (25+2/19)
Szczepanns 6,34 (59+6/41)
Lee 6,79 (67+6/43)
Solbakken 4,91 (36+7/35)
Vicente 6,67 (65+5/42)
Babene 4,73 (20+6/22)
To tyle,
Babene