Wysylam tego maila z pomoca Rodicka, gdyz zabansowali mi konto. Przechodzac do
konkretow. Nie da sie ukryc, ze liga jest w duzym kryzysie, wiele osob jest
zdania, ze w ogole nie wystartuje. W tej sytuacji rozsadnie byloby chyba wybrac
tego prezesa, co nie? Czy jakis pieprzony autorytet nie moze zarzadzic
glosowania (najlepiej chyba odchodzacy prezes?) na wymienione wczesniej
kandydatury? I proponuje sie dobrze zastanowic nad wyborem. Liga nie potrzebuje
kolejnego prezeza, ktory jest, bo musi byc, a robi minimalne minimum. Na zachete
powiem, ze Sullivan nie odmowi. Co prawda nie chcial, zebym cokolwiek pisal, ale
robie to w imie wyzszego dobra, ha! Znam go 12 lat i wiem, ze ma bardzo ambitne
plany, jesli mu sie nie powiedzie albo odechce (malo prawdopodobne) to i tak
odpowiednie minimum wykona. Poza tym nadaje sie na prezesa i ma wokol siebie
spore gorno osob, ktore z checia mu pomoze. Oczywiscie, na poczatku bedzie
potrzebowal kogos bardziej doswiadczonego, zeby pomogl mu w zalatwianiu
formalnosci regulaminowych. Przede wszystkim trzeba ustalic ksztalt lig i ich
sklad oraz znalezc miejsce do rozgrywania meczy, bo czasu jest coraz mniej. Jak
nikt nie zareaguje to trzeba bedzie zrobic zamach stanu!
Father Reedzyk